Czas epidemii jest trudny dla każdego, także jeśli chodzi o kwestie życia codziennego. Już niemal rok obowiązuje nas obowiązek dezynfekcji rąk oraz zasłaniania nosa lub ust w miejscach publicznych. Niewątpliwie jest to spora niedogodność, ale dzięki niej zrozumieliśmy jedną rzecz – jak ważna jest odpowiednia higiena. Warto rozciągnąć ją także na przedmioty codziennego użytku. Są to nie tylko maseczki ochronne wielorazowego użytku, ale także telefon lub odzież. Takie postępowanie chroni nie tylko przed koronawirusem, ale też innymi patogenami alergicznymi lub chorobotwórczymi.

 

Dezynfekcja maseczki – jak robić to prawidłowo?

Przeciągający się nakaz zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej sprawił, że większość z nas postawiła na maseczki wielokrotnego użytku. Takie rozwiązanie jest tanie i wygodne, ale niesie też spore zagrożenia. Powietrze, z którym kontakt ma maseczka, jest bowiem zanieczyszczone pyłami, alergenami, a także potencjalnymi nośnikami wirusów przenoszonych drogą kropelkową. Część z nich przenika przez bawełniany materiał, a reszta gromadzi się na zewnętrznej stronie maski. Jest to szkodliwe dla zdrowia i może powodować schorzenia górnych dróg oddechowych, alergie lub choroby skórne.

Sposobem na rozwiązanie tych problemów jest po prostu dezynfekcja maseczek po każdym użyciu. Oto trzy sprawdzone sposoby:

  1. Bawełniane maseczki wielokrotnego użytku możemy po prostu wyprać w pralce, w temperaturze powyżej 60 stopni Celsjusza, zachowując przy tym standardy higieniczne. Przede wszystkim, maseczki przechowujmy w szczelnie zamkniętych torebkach foliowych do czasu ich uprania, a wkładając je do bębna pralki, unikajmy dotykania ich gołymi rękami. Nie powinno się także prać maseczek razem z inną odzieżą.
  2. Maska ochronna może być również prana ręcznie. W takiej sytuacji warto jednak przed praniem zanurzyć ją w alkoholu, a na samym końcu także dokładnie wyprasować żelazkiem ustawionym na maksymalną temperaturę.
  3. Maseczkę możemy też wyprać ręcznie z użyciem odpowiedniego detergentu, a następnie wygotować ją we wrzącej wodzie przez co najmniej kilkanaście minut.

Nie warto natomiast dezynfekować maseczki silnymi chemikaliami, zwłaszcza tymi na bazie chloru. Środki te niszczą bawełniany materiał, obniżając skuteczność maski ochronnej, a także działają drażniąco na skórę i błony śluzowe.

Dermatolodzy zalecają używanie maseczek jednorazowych maksymalnie przez jeden dzień, ze względu na florę bakteryjną znajdującą się na twarzy i łój. Na co dzień są one niegroźne, a wręcz pożądane – „przyjazne” bakterie pomagają utrzymać naturalną równowagę skóry, a uregulowane wydzielanie łoju natłuszcza lekko skórę, chroniąc ją przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Zakładanie wciąż tej samej maski, powoduje jednak roznoszenie się bakterii, co może sprzyjać rozwojowi trądziku i zmianom skórnym. Dzieje się tak w wyniku wilgoci gromadzącej się pod maseczką, zwiększonego wydzielania sebum oraz znacznego zmiękczenia naskórka. Jeśli na osłabioną i wilgotną skórę nałożymy brudną maseczkę, nagromadzone na niej bakterie i grzyby zaczną rozmnażać się w niekontrolowany sposób, prowadząc do nadkażeń. Ich najczęstsze objawy to:

  • swędzenie i pieczenie skóry,
  • rozległe zmiany ropne,
  • nadmierne łuszczenie się skóry,
  • zmiany o charakterze pokrzywki.

Aby uniknąć tych nieprzyjemnych skutków, zaleca się także odpowiednie obchodzenie się z maseczką. Przede wszystkim unikajmy dotykania jej rękami już po jej nałożeniu, dzięki czemu ograniczymy ryzyko przenoszenia bakterii z dłoni na twarz. Warto również zadbać o odpowiednią pielęgnację skóry oraz zabezpieczenie jej przed podrażnieniami, nadmierną suchością i uszkodzeniami mechanicznymi.

 

Jak wygląda prawidłowa dezynfekcja telefonu?

Smartfony są codziennymi towarzyszami naszego życia. Nie używamy ich już wyłącznie do dzwonienia lub wysyłania SMS-ów, ale także do przeglądania internetu, czatowania, a nawet pracy. Nie tylko dotykamy ich ekranu kilka tysięcy razy dziennie, ale czynimy to w różnych miejscach, także publicznych. Następnie – nie do końca zdając sobie sprawę z tego, że trzymamy w dłoni siedlisko milionów drobnoustrojów – przykładamy go do twarzy. Już sam ten opis jest wystarczającym argumentem przemawiającym za regularną dezynfekcją telefonu. Jak jednak robić to skutecznie i jednocześnie nie uszkodzić smartfona?

Najłatwiejszym rozwiązaniem jest użycie ściereczki z mikrofibry nasączonej środkiem dezynfekującym – najlepiej szybko odparowującym, co najmniej 70-proc. alkoholem izopropylowym. Jest to środek bezpieczny i – w przeciwieństwie do spirytusu lub denaturatu – nie niosący ryzyka uszkodzenia telefonu. Pod żadnym pozorem nie używajmy do tego rozpuszczalników lub silnych środków czyszczących. Na rynku również sa dostępne preparaty oparte na alkoholu które bardzo szybko się ulatniają – specjalnie dedykowane do elektroniki.

Dużą popularność zdobyły niedawno niewielkie, przenośne sterylizatory UV do urządzeń mobilnych oraz innych, drobnych przedmiotów. W takim przypadku sterylizacja opiera się na biobójczym działaniu światła UV. Jego skuteczność w stosunku do wirusów i bakterii wynosi nawet 99,9%! Metoda dezynfekcji telefonu metodą naświetlania UV jest również bardzo wygodna. Nie wiąże się z nią ryzyko zniszczenia sprzętu, a sam zabieg sterylizacji trwa zaledwie kilka minut. Dodatkowo nie pozostawia żadnych szkodliwych substancji na powierzchni telefonu. Sterylizatora UV możemy użyć na przykład do szczoteczek do zębów, które później można bez obaw używać.

 

Co daje nam dezynfekcja ubrań?

Wbrew pozorom, dezynfekcja ubrań, nie jest tak problematyczna, jak mogłoby się wydawać. Właściwa profilaktyka zapobiegania roznoszeniu chorób zakaźnych w takim przypadku polega przede wszystkim na częstszym praniu i wykorzystaniu odpowiednich środków piorących. W codziennym życiu warto wdrożyć kilka zasad, które pomogą utrzymać odpowiedni poziom higieny, ale nie będą zbyt problematyczne. Są to:

  • Odpowiedni produkt do dezynfekcji. Warto postawić na profesjonalny produkt dezynfekujący, który zachowuje swoje właściwości już w temperaturze 40 stopni Celsjusza. Dzięki temu możemy zdezynfekować nawet delikatne ubrania, bez obawy o ich zniszczenie. Wybierzmy też taki środek, który dobrze się wypłukuje, a w związku z tym nie podrażnia, ani nie uczula skóry. Dobrze, aby jego skład był oparty na środkach hipoalergicznych.
  • Właściwa temperatura prania. Ubrania, które dobrze znoszą wysokie temperatury, powinny być prane w najwyższej możliwej temperaturze, co będzie stanowić dodatkowe zabezpieczenie. W ten sam sposób możemy potraktować także tekstylne przedmioty codziennego użytku: ręczniki, ściereczki kuchenne, prześcieradła, pościel bawełnianą.
  • Częstsze pranie odzieży wierzchniej. Kurtki lub płaszcze są najbardziej wystawione na kontakt ze szkodliwymi drobnoustrojami. Dlatego powinno się je prać częściej niż tylko raz lub dwa na sezon. Optymalna częstotliwość to raz na tydzień lub dwa tygodnie.

Dezynfekcja ubrań i innych produktów tekstylnych to nie tylko sposób na wirusa. Pozwoli także skutecznie pozbyć się kurzu, roztoczy oraz innych alergenów, co w dłuższej perspektywie jest bardzo korzystne dla naszego zdrowia. Odpowiednia higiena jest bardzo ważna nie tylko w czasie pandemii koronawirusa. Pamiętajmy, że zaczynamy chorować wtedy gdy obnażmy odporność naszego organizmu –  a na to pracuje się długo, np. po przez przebywanie w pobliżu różnych alergenów

 

Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj: